12
Lis
2014
7

Zielone smoothie, czyli porcja witamin w jednej szklance!

Czy zielony napój wygląda apetycznie? Nie.. Czy może smakować dobrze? Taaak! W zależności od tego, co jest w nim zawarte.

P1290646

Do niedawna byłam osobą, która nie przepadała za zielonymi koktajlami. Wolałam swoją dzienna porcję warzyw i owoców zjeść w całości. Jednak, kiedy mój czas znacznie się ograniczył, postanowiłam, że rozpocznę pewne kombinacje, aby wprowadzić znowu takie posiłki do swojej diety. Dlaczego? Bo wypijając porcję takiego koktajlu, przyjmujemy tak naprawdę dzienną dawkę witamin i minerałów, bez zamartwiania się, że zjemy ich w ciągu dnia za mało.

 

P1290656

Opcji na takie koktajle jest dużo – co kto lubi! Ważne jest to, aby oczywiście miały swoją zieloną podstawę – ja wykorzystuję szpinak i natkę pietruszki, ale tak naprawę może nią być wszystko co zielone – jarmuż, seler naciowy, brokuły, awokado, itp.

Drugą połową sukcesu jest to, czym to smoothie doprawimy, a więc, jakie owoce do niego dodamy. I tutaj mamy swoje własne pole do popisu – możemy wrzucić tak naprawdę wszystko! Co mamy akurat na stanie, co lubimy – kreatywność pracuje, a to zawsze jest na plus!

I na koniec, dosypujemy dodatki – takie jak siemię lniane, nasionka chia, nasiona goji, przyprawy (ja lubię rozgrzewający imbir), możemy także dodać miód!

 

Co ja dodałam do swojego green smoothie?
20141111_105002
  • Garść szpinaku
  • Garść natki pietruszki
  • Pół jabłka
  • Pół gruszki
  • Pół kaki
  • Pół banana
  • Łyżeczkę siemienia lnianego
  • Szczyptę imbiru – ja nie miałam akurat świeżego i użyłam zmielonego, ale świeży jest lepszy do tego typu koktajli
  • Łyżeczkę miodu
  • Łyżkę soku ze świeżej cytryny
  • Pół szklanki wody
Jak je wykonać?

Wykonanie jest banalnie proste, o ile masz w posiadaniu blender. Po prostu wsypujemy wszystko do niego, zalewamy wodą i blendujemy aż uzyskamy odpowiednią konsystencję. 20141111_105810

I gotowe – mamy swoją bombę witaminową! Idealnie nadaje się na drugie śniadanie, lub jako lekki posiłek potreningowy. Zastrzyk energii gwarantowany! Bardzo łatwo możemy je wykonać wieczorem, a rano zabrać ze sobą do pracy.

Porcja takiego smoothie jest naładowana antyoksydantami, substancjamy detoksykującymi, i odkwaszającymi nasz organizm.

Oprócz tego zawiera praktycznie wszystkie witaminy, a także jest cennym źródłem żelaza, magnezu, kwasu foliowego oraz wapnia.

Chlorofil zawarty w naszej zielonej podstawie, to tak zwana „roślinna krew„. Ostatnio wyczytałam, że różni się on od krwi ludzkiej tylko jedną cząsteczką atomową. Ma on duży wpływ na funkcjonowanie organizmu – zapobiega nowotworom, opóźnia proces starzenia, chroni przed promieniowaniem słonecznym, stabilizuje ciśnienie krwi w organizmie, eliminuje toksyny, a także wzmacnia naszą odporność, co przy aktualnej jesiennej aurze jest absolutnie konieczne!

Chyba muszę także wspomnieć, że takie smoothie to prawdziwy raj dla naszej skóry, włosów i paznokci! Kremy, zabiegi kosmetyczne – nawet te najdroższe, nie są w stanie wspomóc naszej skóry tak, jak to czym ją odżywiamy! 

20141111_110250Same zalety! A więc, blendery w dłoń i do dzieła!

Lubicie? Próbowaliście? Dajcie znać!

Do następnego,

Ev.

1 Response

  1. Monia

    Ev! To jest świetne, chętnie wypróbuję, bo trzeba zacząć wspomagać swój organizm naturalnie, zamiast stosować suplementy diety 😉

Leave a Reply