18
Paź
2014
6

TAG: Kocham jesień!

Czyli luźny, bardziej lifestylowy post, w formie odpowiedzi na pytania – idealny na sobotni wieczór, w szczególności dla kobiecej części czytelniczej!

Ostatnio przeglądając różne blogi, a także oglądając filmiki na youtube, natrafiłam na TAG – kocham jesień. Pomyślałam – idealnie! Biorę to! Na czym to polega? Na tym, że w sieci krąży kilka zebranych pytań, dotyczących jesiennych rytuałów. A ja na nie odpowiem. Będzie trochę kosmetycznie, trochę kulturowo, i trochę kulinarnie!

PYTANIA:
1. Ulubiony produkt do ust?

P1290308

MAC Plumful – Nie jestem osobą, która lubi mocne kolory na ustach, jednak jesienią trochę się to zmienia. Od czasu do czasu lubię zaszaleć z kolorem i wtedy wybieram właśnie tą pomadkę. To taki idealny – jesienny kolor, niebyt rzucający się w oczy, jednak dający „to coś„. Odcień opisałabym jako jagodowy, można go swobodnie stopniować. Pomadka jest nawilżająca i łatwa w aplikacji, przez co nawet taka sierota jak ja, potrafi ją odpowiednio rozprowadzić (chociaż nie ukrywam, czasami zęby też korzystają z tego rarytasu). Jeżeli jednak nie chcę niczego mocnego na ustach – bo muszę mieć na to odpowiedni nastrój – wybieram po prostu balsam nawilżający. Moim ulubionym jest masełko do ust z Nivea – ja mam smak kokosowy (pycha!) ale są jeszcze inne, takie jak jagodowe, malinowe, karmelowe (moje ulubione) i waniliowe. Nie mam od niego uczulenia – co jest dla mnie bardzo ważne, bo wiele produktów do ust funduje mi niestety niemiłe niespodzianki. I co najważniejsze – rewelacyjnie nawilża usta!

P1290315

 

P1280970-horz

2.Ulubiony lakier do paznokci?

P1290278

Uwielbiam malować paznokcie –  w sumie nie dla samego faktu, po prostu bardzo mnie to relaksuje. A jesienne kolory podobają mi się najbardziej. Moje ulubione lakiery to Essie – wybór kolorów jest obłędny, aplikacja super łatwa, a trwałość rewelacyjna.

Na zdjęciu – Soulmate, Merino cool i Coctail Bling.

3. Ulubiony zapach?

P1290297

Ahhh zapach.. to nieodłączny, kobiecy atrybut. Nasze „Drugie Ja„. Jeżeli masz swój idealny – jesteś szczęściarzem! Ciężko jest trafić na ten jedyny, który będzie nam odpowiadał w 100%. Ja od kilku lat jestem wierna właśnie temu – Gucci Guilty. Po prostu kocham ten zapach za wszystko.. za każdą nutę, którą w sobie zawiera, ale także za wspomnienia z nim związane.. Jest to zdecydowanie jeden z tych zapachów, które rozwijają się wraz z długością noszenia – inaczej pachnie od razu po psiknięciu na skórę, a inaczej po kilku godzinach.

Gucci Guilty to zapach typowo jesienny, lub na wieczorowe wyjścia – jest zbyt ciężki na wiosnę czy lato. Zawiera nuty orientalno – kwiatowe, takie jak mandarynka, różowy pieprz, brzoskwinia, paczula, bez i ambra – której zapach po prostu uwielbiam. Jest opisywany jako zmysłowy, odważny i seksowny – dla odważnych dziewczyn, jednak dla mnie jest zdecydowanie „zmysłowy„. Tak chyba można opisać go najlepiej.

Wątpię, że kiedykolwiek będę w stanie z niego zrezygnować..

4. Ulubiona świeczka?

swieczka

Uwielbiam w jesienne wieczory palić świeczki – to w sumie taki mój jesienny, wieczorowy rytuał. Przygaszam światła w pokoju, zasiadam wygodnie w łóżku z książką i aromatyczną herbatą, no i zapalam świeczki.

Uwielbiam te z Bath and body works –  a w szczególności zapach Frosted cupcake, który pachnie jak słodkie, lukrowane babeczki, a także Sensual amber – który jest niesamowicie podobny do mojego ulubionych Guilty. No cóż, mam słabość do takich zapachów.

5. Ulubiony napój na mieście?

20141013_165717

Jeżeli wybywam na miasto – kiedyś nie obeszło się bez Pumpkin spice latte – no oczywiście! Poza tym – Karmelowe macchiatto, to też moja dawna miłość. Teraz wybieram raczej rozsądnie. Ostatnio, będąc z koleżanką na plotach spróbowałam rozgrzewającej herbaty z cytryną i imbirem – była pyszna!

Swoją drogą z Pumpkin spice latte nie zrezygnowałam – robię ją sama w domu, w dużo zdrowszej wersji – przepis znajdziecie tu.

6. Ulubiona herbata?

Uwielbiam rooibosa – smak pomarańczowo goździkowy, albo zieloną herbatę z cytryną, świeżym imbirem i miodem – na jesienne wieczory jest w sam raz.

7.Ulubione akcesoria?

P1290266

Szalik z Zary, z zeszłorocznej kolekcji – miękki, ciepły i przytulny! Idealny dla takiej ciepłolubnej istoty.

8. Ulubiona książka?

P1290303

Ostatnio czytam dwie – dwie totalnie różne. Jedną w drodze do pracy, drugą wieczorami, przed snem.

Tylko jedno spojrzenieHarlan’a Coben’a, to thriller psychologiczny, który wciąga niesamowicie. Książka jest rewelacyjna, z każdą stroną porywa coraz bardziej i bardziej. Nie można się przy niej nudzić. Pełen opis i recenzje znajdziecie tu.

Traktat o  łuskaniu fasoliWiesława Myśliwskiego, to zupełnie inna książka. Książka, którą mam od pewnego czasu, ale dosyć długo zbierałam się do tego by ją przeczytać. Nie da się jej czytać w drodze do pracy, bo trzeba się przy niej porządnie skupić, dlatego idealnie nadaje się na spokojne wieczory. Jest jedyna i niepowtarzalna – nigdy wcześniej czegoś takiego nie czytałam..

Co czyni ją wyjątkową? Ma formę monologu, która jest skierowana do nieznanej osoby. Narrator przedstawia w niej podsumowanie swojego życia. Zastanawia się nad tym czym ono jest, jaki jest jego sens, czym jest ludzkie przeznaczenie i od czego tak naprawdę zależy nasz los. Nie zamierzam nic więcej w tej kwestii pisać, a tym bardziej tworzyć recenzji tej książki, bo zdecydowanie brakuje mi słów by ująć, jak wielki wpływ wywiera ona na czytelnika. Zachęcam szczerze do przeczytania. Dale do myślenia.. chociaż to za mało powiedziane. Skłania do niesamowitych refleksji..

Pełen opis i recenzję, znajdziecie tu

Nieraz po całym życiu zostają jedynie pozory, że się żyło..

.

9. Ulubiony film/ serial?

homeland

Serial – Homeland! Szczególnie, że od niedawna możemy się zachwycać nowym sezonem, po rocznej przerwie. To podobno ulubiony serial Obamy. Mój napewno – jest po prostu genialny! Dokładny opis znajdziecie tu.

 

 

10. Za co lubisz jesień?

IMG_20141018_134404

Jesień chyba od zawsze była moją ulubioną porą roku. Może dlatego, że zawsze kojarzyła mi się z urodzinami? Sama nie wiem. Niektórzy narzekają, że jest zimno, mokro i szybko robi się ciemno. A ja uwielbiam tą aurę. Kiedyś po prostu zawijałam się w koc i wylegiwałam w łóżku z laptopem lub książką. Te czasy trochę się zmodyfikowały. Teraz najpierw muszę zdobyć swoją dawkę endorfin i dać sobie w kość na macie do ćwiczeń. Uwielbiam ćwiczyć jesiennymi wieczorami!

A Wy lubicie jesień? Z czym Wam się kojarzy?

Trzymajcie się ciepło! Miłego weekendu życzy Wam..

Ev.

2 Responses

    1. Ewelina

      Chętnie! 😀 chociaż wolę mieć swoje egzemplarze na półce 😛 swoją drogą czeka na mnie ostatnia część „Darów anioła” :) już zakupiona, następna w kolejce :)

Leave a Reply