7
Sty
2015
7

Jak spełnić swoje treningowe cele i czerpać z nich przyjemność?

Zwykle rozpoczynając przygodę z trenowaniem, bywa tak, że w 99% myślisz sobie „O Boże, co ja wyprawiam!”. Nie znajdujesz w treningach nic przyjemnego, poza wmawianiem sobie „Bo muszę, żeby zgubić kilka nadprogramowych kilogramów!”. A potem? A potem treningi stają się coraz większą katorgą, bo bądźmy szczerzy – człowiek jest tak zaprogramowany, że nie lubi męczyć się jeżeli, nie ma na to ochoty.

Jak więc zdobyć tą cenną ochotę na ćwiczenia? Jak rozpoczynać je i kończyć z szerokim uśmiechem na ustach?

 

P1300066

Robisz to wszystko dla własnego dobra!

Chyba najważniejszą sprawą  jest to, aby przetłumaczyć sobie, że ćwiczymy „dla własnego DOBRA, a nie krzywdy!”. I nie mam tu na myśli tylko zdrowia fizycznego, ale także zdrowie psychiczne.

Ludzie zaczynają ćwiczyć/ biegać/ uprawiać wszelkie sporty z różnych powodów. Może to być chęć lub konieczność gubienia kilogramów, które są niebezpieczne dla zdrowia. Może to być chęć poprawy sylwetki i większego poczucia komfortu we własnej skórze. Może to być też potrzeba wyładowania złości, smutku..i ogólnej poprawy nastroju.

Czujesz się źle ze sobą, bo przeszkadzają Ci zbędne kilogramy? Pomyśl, jak dobrze by Ci było, gdybyś zgubił –  powiedzmy – 3 kg. Czujesz nadciągającą depresję, lub już Cię taka męczy? Pomyśl, jak, jakakolwiek aktywność fizyczna może wpłynąć na Twój nastrój i pomóc zresetować Twój umysł.

Bez względu na to jaki jest Twój powód, musisz zdać sobie realną sprawę z tego, że robisz to dla siebie i dla własnego zdrowia i psychiki! Wszystko zaczyna się od naszego nastawienia. Taka prawda – jeżeli jesteśmy prawidłowo „zaprogramowani” na trenowanie, to nasze ciała zrobią to, choćby nie wiem co.

Realne cele, to podstawa na wytrwanie w nich!

Początki są trudne, chyba ze wszystkim i we wszystkim. I musimy wziąć to równie mocno pod uwagę. Przecież „nie od razu Rzym zbudowano!”.

Zaczynając jakąkolwiek przygodę z aktywnością fizyczną, nie wmawiaj sobie, że musisz pocisnąć jak mistrz olimpiady! Tylko się zniechęcisz, a przecież nie o to chodzi. Nie przeskoczysz ze startu od razu na metę. Metoda małych kroczków jest idealna w kwestii ćwiczeń – na początku powoli i rozsądnie, a w miarę nabierania sił i kondycji, wyzwania będą się zwiększać! A co za tym idzie – coraz bardziej kochać to, co robisz.

P1280486

Ustal więc sobie realny cel! Tutaj musisz mierzyć siły na zamiary i być kompletnie szczerym z samym sobą. Sprawdź najpierw, na ile możesz sobie pozwolić. Jeżeli nigdy nie ćwiczyłeś – zacznij od czegoś lekkiego!

Twoje cele muszą być dostosowane do ciebie i „wykonalne”. Jeżeli ustalisz je w taki sposób, będziesz je regularnie realizować, będziesz się wzmacniać, a to prowadzi tylko do sukcesu i spełniania treningowego!

Zastanów się, gdzie chcesz się znaleźć za rok!

cropped-P1280212.jpg

I jak chcesz wyglądać za rok! Wyobraź sobie właśnie teraz – siebie! Jako zdrowego, silnego i szczęśliwego, czującego się cudownie we własnej skórze człowieka! Zachowaj ten obraz dobrze w swojej pamięci i wracaj do niego za każdym razem, kiedy dopadnie Cię kryzys. Miej go przed oczami cały czas, kiedy opadasz z sił podczas treningu. Przypominaj sobie o nim, kiedy stajesz przed wyczerpującym wyzwaniem. A kiedy osiągniesz swój wymarzony i zamierzony efekt, spojrzysz w lustro i stwierdzisz „Tak, właśnie to chciałam osiągnąć!”, będziesz najszczęśliwszą osobą na świecie, bo będziesz mieć świadomość, że to Twoja silna wola i wewnętrzna motywacja doprowadziła Cię właśnie do tego miejsca.

P1300073Najlepszą motywacją są Twoje własne postępy!

Jestem zwolenniczką cykania sobie zdjęć progresowych! Nic na świecie nie motywuje tak, jak chociażby niewielki postęp! I nie mam na myśli tylko zmian naszego ciała! Twoim progresem może być też to, że po ćwiczeniach uśmiecha Ci się buzia i chcesz żyć, podczas gdy przed ćwiczeniami zalewałaś się łzami! Ćwiczenia rozwijają nie tylko mięśnie, ale przede wszystkim charakter i osobowość! Zwiększają pewność siebie, poprawiają humor i pozwalają na totalny reset od wszelkich problemów i niepowodzeń życiowych.

Wiara w siebie czyni cuda!

20150106_190409

Musisz wierzyć głęboko w to, że tym razem, właśnie tym razem Ci się uda! Że możesz to zrobić i dasz sobie z tym radę!

Moja babcia za każdym razem powtarza mi, żebym codziennie rano po przebudzeniu, spoglądała w lustro i powtarzała sobie „Dasz sobie dzisiaj radę ze wszystkim, co zaplanowałaś!”. Kiedyś się z tego śmiałam, ale wiecie co? W chwilach zwątpienia taka rozmowa z samym sobą działa lepiej niż rozmowa z kimkolwiek innym. Wiesz najlepiej co siedzi w Twojej głowie, co Cię blokuje, a co napędza do zmian. Pogadaj ze sobą!

I nie zniechęcaj się, jeżeli coś Ci nie wyszło – niech to będzie Twoją siłą napędową!

A co, jeżeli nie osiągasz zamierzanych efektów? Daj sobie czas! Widocznie Twoje ciało potrzebuje go więcej – ale, przez ten cały czas, powtarzaj sobie, że jesteś wystarczająco silny, by nie zrezygnować!

Przekraczaj swoje granice!

To właśnie wychodzenie poza swoje mentalne ściany, czyni nas silnymi i silniejszymi, niż kiedyś byliśmy! Stanie w miejscu i powtarzanie wciąż tego samego, nie sprawi Ci przyjemności, ale świadomość, że podnosisz poprzeczkę, wychodzisz poza bariery i dajesz z siebie 100% by to osiągnąć – dają najlepszą satysfakcję i dumę z własnej osoby, jaką możesz sobie tylko wymarzyć!

20150106_190320I tak na koniec – ja też wiele razy w życiu się poddawałam, miałam niewiele wzlotów, a dużo upadków. Ale w końcu, za którymś razem udało mi się! I co? Teraz nawet o tym piszę i chcę zmotywować właśnie Ciebie!

Na błędach trzeba się uczyć i wzmacniać, a nie traktować ich jako koniec..

Uśmiechnij się i do boju!

Buziaki!

Ev. 😉

2 Responses

Leave a Reply