31
Paź
2014
6

Jak pogodzić zdrowy tryb życia z codziennością..

Znacie to z autopsji? Czasami niektórzy się dziwią, jak można mieć wypełnione obowiązkami 80% dnia.. szkoła, uczelnia, praca, zajęcia dodatkowe, dojazdy w tą i z powrotem i inne atrakcje życia codziennego, to istne pochłaniacze czasu, przekreślające nasze kilka chwil na to, co na prawdę w danej chwili chcielibyśmy robić..

Ostatnio doskwiera mi to dosyć mocno.. codzienne wstawanie o 5 rano, szykowanie świeżego jedzenia do pracy, praca, powroty, chwila odpoczynku, aby zebrać myśli i siły, i trening. A po treningu ogarnianie spraw na następny dzień. Taka gonitwa może po pewnym czasie zacząć bardzo doskwierać.

Tak to się przedstawia i takie są realia. Patrząc na takie schematy, myślisz sobie – jak się zmotywować do tego, żeby po ciężkim dniu pracy zmusić ciało do jakiegokolwiek ruchu? Jak trenować by nie zwariować? Jak zadbać o to, żeby pilnować swoich zdrowych postanowień, a nie iść na łatwiznę?

No cóż, na początku zawsze sobie powtarzamy „Ja dam sobie radę! Będę pracować, będę trenować, gotować i dawać z siebie 100% każdego dnia„. Jasne, że na początku motywacja jest zawsze duża a chęci do działania wręcz ogromne. Ale wierzcie mi, po pewnym czasie to się zmienia..

I czasami nie chodzi o samą motywację, a raczej jej brak. Czasami chodzi po prostu o to, że jesteśmy zbyt przemęczeni tym wszystkim co nas otacza.

Jak pogodzić codzienność z treningami i zdrowymi postanowieniami?

IMG_20141031_132913

Najlepszą opcją jest dokładne rozplanowanie dnia, ale bądźmy szczerzy – po pierwsze, komu się chce planować każdy dzień, godzina po godzinie, a po drugie – życie swoje scenariusze pisze i niszczy nasze daremne plany.

Najważniejsze jest to, co masz w głowie – czyli Twoje nastawienie.

Bez tego ani rusz. Nastawienie to klucz do sukcesu, czy to w treningach, czy w innych życiowych aspektach. Jeżeli podejdziesz do sprawy w sposób beznamiętny, typu „no dobra, wiem, że muszę ten trening dzisiaj odwalić, ale tak mi się nie chce!„, to na Twoich postanowieniach się skończy – tyłka nie ruszysz.

Zastanów się nad tym co jest Twoim priorytetem w życiu codziennym. Postanowiłaś, że chcesz zacząć zdrowo się odżywiać i ćwiczyć? Jak mocno tego chcesz? Wiesz, że możesz to zrobić, prawda?

A więc – cel -> pal! Nie trać swojego kursu z oczu. Masz motywację do działania, to znajdziesz też na to czas, siłę i chęci.

P1230730

No właśnie, ten czas..

Nie jesteś wyjątkiem, w końcu doba każdego człowieka ma tyle samo godzin. Dlaczego inni potrafią zdziałać w ciągu każdego dnia, wszystko co zaplanują, a ty wciąż gonisz jak chomik na kręciołku i nie możesz niczego zrealizować?

No właśnie, wracamy do kwestii priorytetów. Tak to już jest, że jedni wolą usiąść przed komputerem i obejrzeć swój ulubiony serial po pracy, albo wyciągnąć nogi na kanapie, a inni właśnie w tym czasie trenują, bo to właśnie sobie postanowili. Po godzinie mają trening za sobą, a ty wciąż się przeciągasz i drapiesz po głowie, bijąc się z myślami, czy może już zacząć trenować, czy polenić się kolejną godzinę.

Zorganizuj swój wolny czas, najlepiej jak potrafisz!

IMG_20140923_163856 (1)

Trening to nie czynność, która zajmuje Ci pół dnia! Zorganizuj czas tak, żeby znaleźć dziennie chociaż kilka minut wolnego czasu, aby go wykonać – w końcu nawet krótki trening jest lepszy niż brak treningu.

Co ja robię? Planuję tydzień tak, że po weekendzie robię treningi dłuższe i bardziej intensywne – przez dwa, lub trzy dni. Następnie, w ramach odpoczynku, lub gdy wyskoczy mi coś niespodziewanie, lub gdy zwyczajnie nie mam siły – stawiam na wysiłek lekki i przyjemny. Robię serie siłowe, na poszczególne partie ciała, które nie są tak wyczerpujące, jak na przykład treningi interwałowe. Wskakuję na orbitreka, odpalam ulubioną muzykę i jeżdżę na nim tyle ile akurat mogę. To sama przyjemność. Pamiętaj, że treningiem możesz się doskonale „oczyścić” z każdego ciężkiego dnia – to najlepsza forma na odreagowanie stresu.

Jeżeli czuję się przemęczona – robię dzień wolnego. Nie obwiniam się, że pomijam trening, bo odpoczynek jest równie ważny jak ćwiczenia.

Nie jest więc powiedziane, że dzień w dzień musisz poświęcić godzinę, czy półtorej na ćwiczenia! Możesz przeplatać treningi w zależności od tego na ile możesz sobie pozwolić.

P1290546

Coraz więcej pojawia się treningów z serii dla „typowo zapracowanych” – możecie je znaleźć na kanale Fitness Blender.

Moimi ulubionymi seriami treningowymi, na zapracowane dni jest program Focus T25 – który trwa tylko 25 minut dziennie, ale jest niezwykle intensywny. O nim więcej w osobnym poście, bo zdecydowanie na to zasługuje!

A jak zdrowo się odżywiać i nie iść na łatwiznę?

Kiedyś u mnie wyglądało to tak, że moje śniadanie, lunch, i obiad do szkoły najczęściej kupowałam w sklepie – pączek na śniadanie, dwa batony na drugie i  obiad. Czas realizacji? Jakieś 5 minut, w zależności od kolejek w sklepach.

Niestety, jeżeli decydujemy się na zmianę musimy liczyć się z tym, że wykreślamy słowo „łatwizna” z naszego osobistego słownika.

Czy można utrzymać zdrową dietę w pracy, lub szkole?

Oczywiście, ze można! Wszystko sprowadza się do kwestii świadomych wyborów.

20141006_080354

Przygotuj posiłki dzień wcześniej lub rano. 

Jest wiele różnych, zdrowych opcji, które możesz przyszykować sobie wieczorem, a rano tylko wyjąć z lodówki i wsadzić do torby, ot cała filozofia. Wędrowanie z pojemnikami – no tak, trzeba się do tego przyzwyczaić.

Jak to wygląda u mnie? Zawsze wieczorem szykuję sobie przyjamniej składniki do posiłków na drugi dzień, bo wiadomo, że świeże lepiej smakuje. Dla mnie najsmaczniejszą i najszybszą opcją są sałatki, które wzbogacam o kasze, makaron pełnoziarnisty, kuskus i inne dodatki. Nie głowię się przy tym specjalnie, bo mieszać możemy wszystko to, co akurat mamy na stanie. Lubię różne opcje – z kurczakiem, z łososiem, z mozzarellą, serem feta. Dobrą opcją są też grillowane warzywa, które tak na prawdę wystarczy odpowiednio przyprawić i wrzucić do piekarnika, a on zrobi całą resztę.20141013_074921

Zawsze też szykuję sobie coś do przegryzienia. Najczęściej zabieram ze sobą marchewki do pochrupania, orzechy, nasiona słonecznika, lub owoce takie jak jabłka, winogrona, granat, i oczywiście banana!

A co ze śniadaniem? Śniadanie zawsze szykuję sobie rano. Od tego, czy zjadam je jeszcze w domu, czy w pracy zależy mój nastrój i samopoczucie. Kiedyś nie do pomyślenia było dla mnie to, żeby o 6 rano szykować sobie omlety, czy jajecznicę. Teraz to już kwestia przyzwyczajenia. Da się? Oczywiście, że tak. Wolę wstać 10 minut wcześniej i wszystko przygotować, niż przeciągać się w łóżku 10 minut dłużej i dumać potem co zjeść w ciągu 8 godzin w pracy.

Zawsze pamiętam także o tym, by mieć przy sobie wodę do picia, a także zieloną herbatę. W pracy popijam ją non stop.

Nigdy nie sięgam po słodkie pieczywo, takie jak – słodkie bułki, croissanty, pączki i inne tego typu bomby pusto-kaloryczne. Nie tykam również żadnych batonów, żelek, czy innych tego typu szybkich przegryzek. Nie ładuję w siebie hektolitrów coli czy pseudo-soków. Wchodząc do sklepu, wiem czego chcę i co kupię – nie spoglądam nawet na półki ze słodyczami, to już nie kwestia walki ze sobą, po prostu tak się przyzwyczaiłam.IMG_20141030_080446

 To na serio nie takie trudne, by złamać swoje stare, ale wygodne nawyki. Trzeba włożyć trochę serca w to co się robi. Znam wiele takich osób, które pracują, trenują i trzymają swoją dietę w 100%, a do tego zarażają optymizmem na kilometr, rozsiewając dookoła endorfinowe pokłady energii ( Dorota – jesteś moim mistrzem w tej kwestii! <3)

P1280785

Jeżeli skupimy się na tym, na czym zależy nam najbardziej, to nie jest wcale takie straszne jak może się wydawać.

I na koniec – zawsze pamiętaj aby dać sobie odetchnąć wtedy, kiedy Twój organizm tego potrzebuje. Nie dopuszczaj do przetrenowania – bo konsekwencje są ciężkie i niezdrowe. Organizm musi mieć odpoczynek, dlatego bez obaw i wyrzutów sumienia zrób sobie dzień lub dwa wolnego – wtedy możesz nadrabiać zaległości w serialach, czytać książki, które na Ciebie czekają (chociaż ja zawsze robię tak, by wygospodarować chociaż pół godziny na czytanie przed snem.). Od diety też możesz zrobić przerwę! Ale pamiętaj – rób to z głową, wtedy, kiedy tego potrzebujesz, nie wtedy, kiedy zwyczajnie Ci się nie chce.

P1290426

Nie trać głowy w całej gonitwie dnia codziennego – usiądź i weź głęboki oddech, na wszystko co Ci doskwiera.

To chyba tyle na dzisiaj.IMG_20141030_173724

Trzymajcie się swoich postanowień!

Buźka i do następnego :)

Ev.

2 Responses

Leave a Reply