7
Maj
2016
3

Dlaczego olej kokosowy, to istne kokosowe cudo!

Muszę podzielić się z Wami moim zachwytem nad tym produktem, po prostu muszę. Bo, to że olej kokosowy, to istne cudo, nie podlega żadnej wątpliwości. Jeżeli jeszcze zastanawiacie się nad tym, czy wdrożyć do cudo w wasze życie, to jestem pewna, że po przeczytaniu tego wpisu, nie będziecie się nawet nad tym zastanawiać.IMG_20160506_064426

Olej kokosowy w moim domu gościł od dawna – używałam go o wiele wcześniej, zanim wybuchła moda na „superfood”. Jednak – nie używałam go wtedy do celów kulinarnych, a tylko i wyłącznie do celów kosmetycznych. Tak jest, olej koksowy kojarzony jest z kulinarną częścią, a zapominamy o tym, jak cennym i rewelacyjnym może być kosmetykiem! O tym też się zdecydowanie rozpiszę, nie martwicie się. :)

CZYM JEST?

  • Jest jednym z tych produktów, które możemy zdecydowanie zaliczyć do kategorii superfood. 
  • Jest zaliczany jest do grupy olei roślinnych.
  • Powstaje poprzez tłoczenie twardego miąższu orzechów palmy kokosowej.
  • Znajdziemy w nim przede wszystkim nasycone kwasy tłuszczowe – m.in. laurynowy (którego jest zdecydowanie najwięcej), palimitynowy, kaprylowy i stearynowy, a także kwasy nienasycone: oleinowy z grupy Omega-9 i linolowy z grupy Omega-6.
  • Składa się z niewielkich cząsteczek, przez co wchłania się poprzez naskórek.
  • Jest kopalnią cennych składników dla skóry.
JAKI WYBRAĆ?

20160505_191350Olei kokosowych na sklepowych półkach jest multum. Możemy je głównie podzielić na te, które są rafinowane oraz na te nierafinowane. Czym się różnią?

Po pierwsze właściwościami – tutaj zdecydowanie wygrywa olej nierafinowany, gdyż ma lepsze właściwości prozdrowotne. Niestety podczas rafinacji, olej traci dużo swoich składników odżywczych poprzez poddawanie go chemicznemu procesowi, który najczęściej odbywa się przy użyciu rozpuszczalników chemicznych. Do tego jest filtrowany i oczyszczany, przez co zwykle ma również dłuższy termin spożycia.

Na korzyść oleju nierafinowanego wpływa również jego zapach – pachnie przepięknie kokosem, jak rafaello! (ślinotok gwarantowany), natomiast olej rafinowany jest kompletnie pozbawiony zapachu. Oleje te różnią się również konsystencją, gdyż olej nierafinowany jest bardziej kremowy i gładki, bardzo szybko się rozpuszcza, nawet pod wpływem ciepła palców. Olej rafinowany jest bardziej zbity i zazwyczaj zawiera w sobie grudki.IMG_20160506_083909

Co wpływa zatem na korzyść oleju rafinowanego. Zdecydowanie jego cena, gdyż zazwyczaj jest sporo tańszy od nierafinowanego. Ja jednak zdecydowanie, pomimo wszystko polecam zainwestować w świeży, nierafinowany i zimnotłoczony.

Przy wyborze zwróćcie uwagę na etykiety. Producenci często ukrywają tą istotną informację, z jakim olejem mamy do czynienia. Jeżeli wprost nie jest napisane czy to olej rafinowany, czy nierafinowany, zasugerujcie się hasłami, typu „czysty” – znaczy oczyszczony, rafinowany, lub „virgin” – nierafinowany.

WŁAŚCIWOŚCI, CZYLI ZA CO GO KOCHAM!

Cóż, nie bez powodu olej kokosowy jest uznawany, za jeden z najzdrowszych na świecie. Dlaczego?

  • Tak jak pisałam na początku – oprócz tego, że zawiera multum nasyconych kwasów tłuszczowych, między innymi takich jak: kwas laurynowy – który ma działanie antybakteryjne, antygrzybiczne i pomaga leczyć wszelkie zakażenia, kwas palmitynowy, kwas kaprylowy i stearynowy oraz nienasyconych, takich jak: kwas oleinowy, linolenowy, zawiera również multum witamin, takich jak: witaminę B2, B6, E i C, kwas foliowy, potas, wapń, magnez, fosfor, żelazo, sód i cynk. Kwas linolowy jest tu zdecydowanym mistrzem w kwestii pielęgnacji skóry i włosów – poprawia nawilżenie skóry, przyspiesza jej regenerację i odnowę komórkową, reguluje czynność skóry. W oleju kokosowym znajdziemy także sporo minerałów, witaminy E a także dużo innych naturalnych przeciwutleniaczy , przez co olej ten ma również właściwości spowalniające działanie wolnych rodników.
  • Olej kokosowy przyspiesz przemianę materii – usprawnia działanie układu pokarmowego, przyspiesza metabolizm, przeciwdziała odkładaniu się tkanki tłuszczowej, przez co jest oczywiście polecany osobom, które chcą się pozbyć zbędnych kilogramów.
  • Wspomaga odporność – i tu kłaniam się za to w jego stronę, gdyż przy moich aktualnych dolegliwościach z odpornością jest krucho.
  • Podnosi wytrzymałość organizmu – stąd jest polecany dla osób kochających i praktykujących sport, gdyż olej ten daje po spożyciu niesamowity zastrzyk energii.
  • Wspomaga pracę serca i obniża cholesterol.
  • Powoduje zmniejszanie łaknienia – związki, które w sobie zawiera potrafią zmniejszyć apetyt.
  • Kwasy zawarte w oleju wspomagają pracę mózgu
JAK GO UŻYWAM?

20160502_172543Tu zdecydowanie można się rozdrobnić na dwie części: jedną z nich jest część pielęgnacyjna, drugą kulinarna.

Do pielęgnacji włosów:

Po pierwsze – olej kokosowy, to najlepsza odżywka do włosów, w jaką możecie zainwestować. Nic, ale to absolutnie nic nie daje moim włosom takiego odżywienia i efektów, jak użycie oleju kokosowego. Jak go używam? – Po prostu rozpuszczam olej w palcach i nakładam go na włosy i skórę głowy, delikatnie go przy tym wcierając i masując. Wiążę włosy w koczek i tak siedzę z nim nawet po kilka godzin, jeżeli mam akurat tyle czasu – jeżeni nie mam, to wystarczy nawet pół godziny. Absolutnie mi w niczym nie przeszkadza, a wręcz jego obecność i zapach wpływają na mnie kojąco. Po tym czasie standardowo myję głowę – używam do tego delikatnego szamponu (ziołowego lub dla dzieci) i na oczyszczone włosy nakładam odżywkę (aktualnie bananową z The Body Shop). I to tyle. Magię widzicie po wysuszeniu włosów. Są błyszczące, miękkie w dotyku i przyjemnie nawilżone. Mniej się elektryzują, mniej wypadają – o dziwo. :)IMG_20160507_141402

Do pielęgnacji twarzy:

Do demakijażu – jest najlepszy. Oczyszcza skórę, że wszystkich kolorowych kosmetyków, jakie zaaplikowałyśmy na twarz. Rozpuszcza je, nie podrażniając przy tym cery, a wręcz przeciwnie, koi ją i uspokaja. Nie działa tak drażniąco jak oczyszczające żele, ale też żaden żel oczyszczający nie jest w stane sam sobie poradzić z makijażem. Ja więc oczyszczanie twarzy traktuję kompleksowo – najpierw traktuję ją tym olejem, nakładając go po prostu na twarz, masując, aby rozpuścić to, co na niej jest, a następnie ścierając wszystko wacikiem lub papierowym ręcznikiem,  potem podczas prysznicu myję ją żelem, a następnie przed wieczorną pielęgnacją, przecieram ją płynem micelarnym, lub tonikiem do twarzy. O szczegółach niebawem. :) Ale taka mieszanka sprawdza się u mnie znakomicie. Z resztą najlepiej odczuwa to moja cera.

Do nawilżania twarzy – czasami, gdy moja skóra jest wyjątkowo kapryśna, lubię nakładać na nią olejki. W zasadzie zawsze mam jakieś, używam ich w szczególności jesienią i zminą, kiedy potrzebuję silnego nawilżenia. Zwykle sięgałam po gotowe mieszanki, których jest obecnie mnóstwo. Ostatnio jednak zaczęłam sama je mieszać – i tu oczywiście pojawił się olej kokosowy. Czasami używam go samego, wklepując go w skórę, czasami mieszam z innymi olejkami (np. arganowym). Sprawdza się idealnie. Nie dość, że nawilża i odżywia, to dodatkowo koi wszelkie zmiany różnego pochodzenia. Olej kokosowy ma przecież właściwości antybakteryjne. Wszystkie suche skórki, czy zaczerwienienia znikają. Nakładam go oczywiście na wieczór, najlepiej jest to zrobić zaraz po kąpieli, na oczyszczoną skórę, kiedy pory są jeszcze otwarte. Wtedy olejek zadziała szybciej i skuteczniej.

Do pielęgnacji ciała –  w zasadzie to, ta sama historia. W tym wypadku jednak mieszam go zazwyczaj z balsamem do ciała, lub masłem do ciała, którego aktualnie używam. Nie stosuję go codziennie, gdyż moje ciało z natury nie jest suche. Na codzień w zupełności wystarczają mi masła do ciała (The Body Shop – again).

W Kuchni

IMG_20160501_104720-1W tym wypadku oleju kokosowego, używam praktycznie do wszystkiego. Do smażenia – czy to mięska, czy pancakes’ów, czy nawet… jajecznicy. Do pieczenia zdrowych wypieków, babeczek i tym podobnych. Wiem, że niektórzy używają go również zamiast masła, do smarowania pieczywa, bądź dodają go do kawy bądź herbaty – ja w ten sposób go jeszcze nie używałam, jednak w poprzednich wypadkach sprawdza się idealnie. :)

A Wy jak używacie oleju kokosowego? Lubicie? Czy zastanawiacie się dopiero nad wprowadzeniem go, do codziennej rutyny? Ja Wam mogę na podsumowanie napisać jedno – naprawdę warto!

20160507_135532Buziaki i do następnego!

Ev. :)

Leave a Reply