By

Ewelina

Moje rady dotyczace walki o lepsze ciało – czyli jak to robić świadomie i z głową..

Z własnej autopsji wiem, że początki przygody z walką o „lepsze ja”, mogą przyprawić o zawrót głowy. Pamiętam dokładnie swoje pierwsze kroki w „fitnessowym świecie”. Ciężko jest się połapać co i jak, szczególnie wtedy, kiedy nie mieliśmy wcześniej do czynienia z żadnymi podstawami zdrowego odchudzania. Łatwo jest ze zdrowymi zamiarami, popaść w niezdrową obsesję – na punkcie liczb, kalorii i ilości treningów. Jakiekolwiek macie powody, aby rozpocząć swoją fit przygodę, pamiętajcie o jednej, absolutnie najważniejszej zasadzie – odchudzajcie się świadomie, z głową i nie róbcie tego na krótką metę. Jeżeli podejmujecie takie wyzwanie, to z pełną świadomością tego, na co się porywacie. Musicie wbić sobie do głowy, że zdrowy styl...
Read More5

Beautyblender – za co go kocham i dlaczego warto go mieć?

Hej, hej, hej! Z tej strony znowu Ev. I dzisiaj popaplam Wam o… różowej gąbce do makijażu. Tak, dokładnie. Zastanawiacie się, co ciekawego można napisać na temat różowej gąbki do makijażu? O tej można napisać wiele. Tym bardziej dlatego, że jej używanie totalnie zmieniło moją poranną makijażową rutynę. A co konkretnie mam na jej temat do przekazania, zobaczycie w dalszej części posta. Jeżeli już mnie trochę znacie, to wiecie, że uwielbiam wszystko, co związane jest z makijażem. Jednak – makijaż uważam za przyjemność, nie za konieczność. To takie moje drugie hobby. Interesuje mnie to, co dzieje się w makijażowym świecie, interesują mnie nowe trendy makijażowe. Uważnie śledzę wszelkiego rodzaju nowości, czytam...
Read More6

Wiosenna sałatka z mandarynką, czyli pozytywna bomba witaminowa!

Niektórzy mówią, że nie są królikami, żeby „żreć zieleninę”. Ja sałatki kocham od zawsze. I paczkę zieleniny zawsze muszę mieć w lodówce, choćby nie wiem co. Zwykle jednak swoje sałatki komponuję w raczej oklepane opcje, typu – z kurczakiem, z fetą, z mozarellą, itp, itd. Dzisiaj postanowiłam, za sprawą mojej mamy, której ten pomysł podkradłam (przyznaję się!), podzielić się z Wami mega prostym przepisem, na totalnie wiosenną i energetyczną sałatkę. Jest inna, bo jest na słodko, ale pomimo tego pojawiają się w niej lekko ostre nuty. A ponadto, zawiera w sobie prawdziwą bombę witaminową! Czego potrzebujemy? paczkę roszpunki paczkę rukoli kilka mandarynek jeden granat dojrzałe mango awokado miód oliwę z oliwek...
Read More8

💗 W marcu, czyli o mleku kokosowym, cudownych kubkach Starbucks i muzyce, która podbiła moje serducho..

Ogarnij się, Ev ogarnij. I popraw się. Yhhh. Systematyka moich wpisów mnie zatrważa. Ostatni post tego typu był w… listopadzie? O ile mnie pamięć nie myli, to i owszem. Czy obiecuję poprawę? Obiecać nie mogę. Ale popisać sobie ostatnio lubię. Co skutkuje bardzo pozytywnie. A, że z treningami u mnie krucho, to tematyka będzie trochę inna. Do rzeczy – zebrało się kilka „rzeczy” z marca, które obdarzyłam mocnym uczuciem, zatem więc – przekazuję miłość i energię dalej! A co tam, nie lubię być samolubem 😀 Soo..let’s get the party started..  Mleko kokosowe & nowe kubki Starbucks i Vanila Bean Latte Macchiato w nich Mleko kokosowe, to produkt, który w zasadzie...
Read More8

Fit wersja #4 – Jarmuż, jarmuż i jarmużowe chipsy!

Wiecie, generalnie jestem łasuchem. Ale generalnie bardziej ciągnie mnie do słodkich przekąsek, niż tych słonych. Jednak jak wiadomo, kobiecy mózg działa na falach niepojętych i zmiennych, jak pogoda nad Bałtykiem, więc tak – od czasu do czasu, Ev łapie ochotę na wszystko co słone i ostre. Jeżeli chodzi o wszelkiego rodzaju chipsy, słone orzeszki, paluszki i tego rodzaju przekąski, to pożegnałam się z nimi już dawno – na dobre. Nie zamierzam do nich wracać i myślę, że to jest bardzo zdrowa dla mnie decyzja. Dlaczego? Bo znalazłam idealny zamiennik wszelkich słonych zachcianek, który jest super pyszny, szybki i prosty w wykonaniu, a przy tym, co najważniejsze.. zdrowy! A to w...
Read More7

PIERWSZA WIOSENNA PRZEJAŻDŻKA ROWEROWA, NOWA OFERTA LIDLA I KILKA SWOBODNYCH PRZEMYŚLEŃ

Hej, hej! Z tej strony Ev, która właśnie wpadła do domu z rowerowej przejażdżki, pierwszej w tym roku, w iście wiosennym klimacie. Mamy aktualnie – (jeszcze, bo piszę tego posta właśnie w tym dniu) Drugi Dzień Świąt – Lany Poniedziałek i trzeba przyznać, że pogoda w tym roku dopisała idealnie. Jest pięknie – ciepło, słonecznie, wiosennie i optymistycznie. Tym sposobem postanowiłam, że idealnym sposobem na odejście od świątecznego stołu, bez konieczności pozostawiania rodzinki samej – wybierzemy się na wspólną rowerową przejażdżkę. Bez kilometromierza, bez endomondo. Rekreacyjnie i z czystej przyjemności. I wiecie co? Cudownie było się tak wyrwać w teren, po zimowym zawieszeniu, które towarzyszyło mi przez kilka ostatnich miesięcy....
Read More6